w Wydawnictwie Naukowym PWN SA i w wirtualnej czytelni iBUK.pl

wtorek, 9 sierpnia 2011

Navigare necesse est …

Navigare necesse est …
Wróciłem właśnie z krótkiego wypadu na Wielkie Jeziora Mazurskie. Po długiej przerwie udało mi się pożeglować na łódce o dumnie brzmiącej nazwie Castor. Chciałbym tak co roku, dłużej,  ... navigare necesse est :)
Po powrocie - powracanie necesse est :( - przejrzałem pobieżnie newsy, blogi i idąc za przykładem słynnego kolegi "po blogu", także postanowiłem pozwolić sobie na odrobinę ekshibicjonizmu.
Nie będzie to jednak, zapis minuta po minucie tygodnia na Hawajach (http://labs.blogs.com/its_alive_in_the_lab/2011/08/hawaii-trip.html). Oszczędzę też Państwu szczegółów dotyczących mojej, licznej w tym roku, załogi. Jak widać na zdjęciu można było znaleźć na "Mazurach" miejsca niezbyt zatłoczone (do czasu, ale o tym za chwilę).


Na kolejnym zdjęciu reklamuję siebie, Autodesk i ATC zarazem.

Na tym koniec zdjęć z serii Navigare necesse est …

… vivere non est necesse
Oto przykład ilustrujący drugą część słynnej sentencji. Można na nim zobaczyć oryginalne odejście od kei przy wietrze (4B) ukośnie dociskającym, zgodnie z sentencją jak wyżej.


Nie dokumentowałem kilku podejść do tej samej kei odpartych przez nas skutecznie za pomocą siły mięśni wspomaganej pagajami i bosakiem. Zdjęcie to ułatwia zrozumienie dlaczego było tak wiele ofiar tzw. białego szkwału kilka lat temu.

Standardy
Zwolennikom (wysokich) standardów w szkoleniu i praktyce projektowej, żeglarskiej itp. obiecuję kolejny wpis poświęcony standardom CAD. Pisał o nich ostatnio na blogu Maciej Kujawski (http://panrevit.blogspot.com/2011/07/cad-standard.html). Postaram się zaprezentować narzędzia systemu AutoCAD 2012, ułatwiające tworzenie dokumentacji zgodnej z normami i innymi standardami.
A dziś ... jeszce trochę … pożegluję, wirtualnie.
Pozdrawiam,
Andrzej Jaskulski (http://cadaj.blogspot.com/)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz